Przewodnik Katolicki nr 37/2009

Wierzę , ale….

                Coraz częściej w wielkich aglomeracjach miejskich można spotkać parafie, w których liczba dominicantes, czyli uczęszczających na niedzielną  Mszę Świętą, jak w Warszawie czy Zagłębiu, nie przekracza… 10 procent! Nie znaczy to jednak, że katolików ubywa. Paradoksalnie ich liczba na świecie systematycznie wzrasta. Powiększa się natomiast grono tych, którzy określają siebie jako “wierzący, ale… niepraktykujący”. To prawdziwa “pandemia” wiary wybrakowanej, religijny zakalec.
Kim są niepraktykujący? Na pewno nie są to ludzie niewierzący. Formalnie należą do Kościoła katolickiego, a nawet uważają się za katolików, ale ich wiara nijak ma się do życia – ma jedynie deklaratywny charakter, nie ma przełożenia na praktykę życia, ograniczając się niemal wyłącznie do uznania istnienia Boga. Wielu próbuje usprawiedliwić ów stan misternie dobraną, ale w istocie rzeczy wyjątkowo prymitywną, argumentacją typu: “Nieważne, w co się wierzy, byleby być dobrym dla ludzi”; “Nikogo nie zabiłem, nie mam grzechów, z czego mam się spowiadać?”…

5DM30595 5DM30598